|
2011-11-15 10:38 | autor: aleksander
Stało się najgorsze, koszykarze odrzucili ultimatum Sterna i zapowiedzieli rozwiązanie związku zawodowego. Jeżeli do tego dojdzie umowy negocjowane będą indywidualnie w sądzie. Na ten moment sezon najprawdopodobniej zostanie anulowany. |
Opera mydlana pod tytułem lokaut 2011 doczekała się kolejnego zwrotu akcji, gdy niedawno informowaliśmy, że obie strony dążą do kompromisu małymi krokami jeszcze mieliśmy nadzieję, że sezon rozpocznie się jakoś na początku roku. Gdy w poniedziałek Stern poinformował:
"Zakłamanie i chciwość kieruje agentami, którzy ponad interesy swoich klientów przedkładają swoje, dążąc do niweczenia negocjacji."
Stało się jasne, że coś bardzo niepokojącego się dzieje (sic!), już wczoraj wieczorem pojawił się niepotwierdzona informacja, że koszykarze ostatecznie odrzucili ultimatum Ligii i rezygnują z dalszych rozmów. Za pośrednictwem NY Times informację tę potwierdził przedstawiciel związku zawodników Billy Hunter, dodając:
„Doszliśmy do wniosku, że zbiorowe negocjacje są całkowicie nieskuteczne”
Rozwiązanie związku oznaczałoby, że większość negocjacji umów przeniosłoby się na sale sądowe, gdzie procesy mogą trwać nawet nie tygodnie, ale miesiące. O tym, że sezon może się nie odbyć w oświadczeniu poinformował komisarz NBA David Stern:
„Ostatecznie nie będzie nowej umowy zbiorowej, a sezon 2011/2012 jest oficjalnie zagrożony”
Dodatkowo zawodnicy złożyli już oficjalne oświadczenie, iż prawnicy koszykarzy przygotują zbiorowy pozew przeciw NBA w związku z domniemanym łamaniem prawa antymonopolowego. A więc wszystko się rozsypało, a na tą chwilą z marzeniami o sezonie możemy się powoli pożegnać. Trochę nadziei w nasze serca wlał Gabe Feldman, specjalista od prawa sportowego, który dla NY Timesa powiedział:
„Możliwe jest przyspieszone postępowanie, w którym decyzji sądowej doczekamy się w ciągu kilku tygodni. Sama sprawa, ze wszystkimi skargami i procesem antymonopolowym mogłaby się ciągnąć latami, jednak nie wyobrażam sobie, żeby mogło się tak stać. Bardziej prawdopodobnym jest, że ktokolwiek wygra początkowy proces będzie miał większe wpływy, a to może doprowadzić do ugody”
Z całej sprawy wypływa jeszcze jeden smutny wniosek – ani koszykarzom, ani działaczom NBA nie zależy na kibicach, czy szacunku dla samego sportu. Liczą się tylko pieniądze i to dla nich cały cyrk pod nazwą NBA się obraca. A wy co sądzicie? No i przede wszystkim czym będziecie się ekscytować, gdy zabraknie NBA?


















Jak już Lakersi odpadli z BOstonem to Spursi do finału idą na 80 %
Komentarz do: Kto zdobędzie Mistrzostwo NBA 2011/2012
kaka powaliło cię clippersi nie pokonają Oklahome i w finalę zagrają z miami.
Komentarz do: Kto zdobędzie Mistrzostwo NBA 2011/2012
po pierwsze clippers nie wygra. po drugie nie majami tylko miami ;) mały błąd kolego!!
Komentarz do: Kto zdobędzie Mistrzostwo NBA 2011/2012